Aktualności:
Witamy,
Gość
.
Zaloguj się
lub
zarejestruj
.
Voltopiry.pl
|
Forum główne
|
Towarzyskie
| Wątek:
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
poprzednia
następna
Strony:
1
...
8
9
[
10
]
11
12
...
1116
Autor
Wątek: Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym (Przeczytany 1193963 razy)
cisawa
Skąd: tak szybko się przemieszczam, że trudno powiedzieć.
for those who know what, God sends the answer how.
« #270 : Grudzień 04, 2008, 15:08:18 »
no to masz babo placek, deb. Chyba musisz lecieć przypięta. I dizeck ona kolanach,a le zazwyczaj to dają luz na pokładzie. Tylko musisz panowac nad małym i tyle. Jedzenie na pokłąd to chyba tak, ale nie dużo, albo mniej niż 100ml w opakowaniu, a zabawki - nie wiem. Zapytasz na lotnisku i najwyżej szybko przepakujesz i tyle. No to kiedy lecisz?
#link
deborah
Skąd: raj na ziemi.
koń by się uśmiał...
« #271 : Grudzień 04, 2008, 15:17:48 »
w sobotę i wracam w poniedziałek.. niby niedaleko bo lot tylko godzinę, ale sama nie wiem czego się po Michałku spodziewać
#link
"cham pozostanie chamem. na wieki wieków AMEN"
Kami
Skąd: Kraków.
kasztan z gwiazdką
« #272 : Grudzień 04, 2008, 15:19:04 »
Deb poczytaj dokładnie regulamin na stronie jakiegokolwiek lotniska. Jak lecieliśmy w maju do Tunezji to babce przed nami zarekwirowali przygotowany dla maluszka (koło roczku) posiłek. Na pokład można wg nich zabrać:
"» płyny znajdujące się w pojedynczych opakowaniach o pojemności nie przekraczającej 100 ml lub równowartości, umieszczonych w jednej wielokrotnie zamykanej przeźroczystej torebce plastikowej o pojemności do 1 litra
» płyny, które w trakcie podróży mogą być niezbędne dla pasażera z przyczyn zdrowotnych lub ze względu na specjalną dietę; dotyczy to także pożywienia dla niemowląt
» płyny zakupionych w strefie operacyjnej lotniska za punktem kontroli kart pokładowych, pod warunkiem, że płyn zapakowany jest w torbę zabezpieczoną przy użyciu plomb umożliwiających łatwe stwierdzenie ich naruszenia, oraz zawierającą widoczny dowód jego zakupu w danym porcie lotniczym z tego samego dnia"
To jest z regulaminu Okęcia
#link
cisawa
Skąd: tak szybko się przemieszczam, że trudno powiedzieć.
for those who know what, God sends the answer how.
« #273 : Grudzień 04, 2008, 15:22:39 »
No ja tam tez widizałam jak ludizom wywalili kosmetyki jakichś wypasionych fiorm typu Dior i Babor, bo był właśnei w duzych opakowaniach. Albo poczytaj regulamin, albo wejdź na stronę i zadzwoń i dopytaj. To wazne. ALe, ale, przeciez to tylko godiznka, więc może jakby dąło radę to go "ochalj na maksa" przed podróżą, i potem to tylk siusiu. Zawsze mozes zgo zabawaić podczas godizny. To znaczy, aj , mama dizewczynki małej tak mówię, ale nie wiem jak to jest z bandytami małymi rodzaju męskiego.
#link
kermit
Skąd: ŁódĽ.
Santek the man
« #274 : Grudzień 04, 2008, 15:26:52 »
Deb koniecznie spytaj u przewoźnika i też na okęciu. Dziecko czy nie dziecko plynów więcej niż 100ml nie wniesiesz do samolotu. Ja leciałam (sama w wrześniu) i lecieli ludzie z małym dzieckiem to: po pierwsze mieli pierwszeństwo przy stanowisku na lotnisku- oddanie bagaży i lokowanie miejsca w samolocie - wejście bez kolejki no i w samolocie też siedzieli na samym początku gdzie jest więcej miejsca. A w samolocie nie musisz być cały czas przypięta chyba, że warunki lotu (pogoda) jest nieciekawa to wtedy z dzieckiem czy bez jesteś w kajdankach
Może niektorzy przewoźnicy robią jeszcze inne wyjątki dla rodziców małych dzieci, warto wiedzieć co możesz dla siebie załatwić aby podróż była jak najmniej utrudniona dla Was. Może bezpieczniej przygotować butelkę i nakarmić przed lotem ? A tę 100ml mieć w awarii?
#link
Gość
« #275 : Grudzień 04, 2008, 15:30:48 »
na pokłady samolotu niemozna wnsic zadnych płynow zeli i tym podobnych rzeczy a reszta tak jak napisala kami byłam przy takiej akcji gdzie kobieta w bagazu podrecznym miaal zapakowane sloiczki dla niemowalka jakies butelki zeliki i wszytko wyladowało w koszu takze jak najmniej i stosowac sie do regulaminu
bo niedosyc ze trzeb myslec o dziecku to jeszce przekopia cała torbe a potem sobie to zbiieraj niemusisz byc przypieta csły lot musisz dziecko zajmowac bo jak bedzie płakac to masakra i cos z doswiadczen mojego kuzyna dziecko jak ma zatkany nosek to cisnieni mu daje podobno mozcno w kosc i strasznie placze
ogolnie cinienei chyba najgorzej wplywa na to wszytko sprawdznym sposobem jest guma do zucia ale nieiwem co by bylo dobre dla przezuwania dla dziecka
#link
deborah
Skąd: raj na ziemi.
koń by się uśmiał...
« #276 : Grudzień 04, 2008, 15:32:20 »
myślę, ze nakarmię przed lotem i tylko herbatke w malej butli zabiorę...
a wózek? moge zabrać dól wózka z maxi cosi na górze? tylko wtedy się nie będzie składał. czy wózek musi być składany?
bo jeśli mogę wziąć maxi cosi rozwiązuje to problem dojazdu z lotniska do sister bo mam swój fotelik po prostu..
#link
"cham pozostanie chamem. na wieki wieków AMEN"
Kami
Skąd: Kraków.
kasztan z gwiazdką
« #277 : Grudzień 04, 2008, 15:36:41 »
Deb a może dobrym wyjściem byłoby udanie się do lekarza żeby przepisał Michasiowi coś delikatnie uspakajającego. Nie wiem czy są takie środki dla maluszków
mój W. mimo że dorosły chłop to źle przeżył lot, a w szczególności lądowanie - zatkało mu uszy (mimo ziewania i innych sposobów...) do tego stopnia, że prawie się z bólu popłakał. Ja byłam przerażona, on też bo nie wiedział co się dzieje, a tym bardziej małe dziecko nie będzie wiedzieć jak temu zaradzić
#link
deborah
Skąd: raj na ziemi.
koń by się uśmiał...
« #278 : Grudzień 04, 2008, 15:39:30 »
jej ale mnie straszycie
kurcze mislałam, ze to luzik arbuzik a coraz bardziej sie obawiać zaczynam
mogę mu homeopatyczny viburcol dać
choc wolałabym nie
#link
"cham pozostanie chamem. na wieki wieków AMEN"
cisawa
Skąd: tak szybko się przemieszczam, że trudno powiedzieć.
for those who know what, God sends the answer how.
« #279 : Grudzień 04, 2008, 15:44:00 »
przede wszystkim, to wrzuć na luz, nakarm, napoj, i jak możesz to cos lekkiego na uspokojenie daj, i tyle. Jak będizesz przytulać, czytać może bjaeczki, wyglądac przez okno i opowiadac historyjki, zeby zajac uwagę, to czas zleci jak z bicza strzeli, zobaczysz. Zazwyczaj chyba wózki można na pokłąd dawać, ale to chyba tez zależy. Zadzwoń i zapytaj, a i tak często załogi robią odstępstwa dla ludzi, zeby było wygodnie. Tylko trzeba być miłym dla nich. I już
I hip hip hura, ciesz się a nie martw.
#link
deborah
Skąd: raj na ziemi.
koń by się uśmiał...
« #280 : Grudzień 04, 2008, 15:47:54 »
cisawa dzięki za słowa otuchy bo mieszane uczucia mam teraz
wozek dziecku przysługuje za to nie przysługuje bagaż nierejestrowany
musze zadzwonić i popytać..
#link
"cham pozostanie chamem. na wieki wieków AMEN"
cisawa
Skąd: tak szybko się przemieszczam, że trudno powiedzieć.
for those who know what, God sends the answer how.
« #281 : Grudzień 04, 2008, 16:17:42 »
ej, no powiedzcie cos o moim dziecięciu, bo taka afera z tym lotem wyszła, ze Anasia się zupełnie niezauważenie wślizgnęła na górę strony.
#link
Eurydyka
Skąd: ze Słomczyna (owsianego ;).
Nowy początek czyli początek nowego
« #282 : Grudzień 04, 2008, 16:23:33 »
To Ty Justy??? Właśnie się zastanawiałam co to za słodka dziewuszka
#link
KarolaHeliowa
Skąd: Warszawa.
« #283 : Grudzień 04, 2008, 16:34:33 »
cisawa
dzidzai do zjedzenia taka slodycz
!!! A co do podnoszenia rak to nie chodzi tu o zabobony bo ja na to to nie czula jestem ale o to ze mozna cos oberwac,dowiem sie dokladnie o co chodzi
#link
Kami
Skąd: Kraków.
kasztan z gwiazdką
« #284 : Grudzień 04, 2008, 17:09:31 »
Cisawa mała powala na łopatki
śliczna, roześmiana dziewczynka - będziesz miotłą wyganiać adoratorów
#link
zen
Will I ever find my way again?
« #285 : Grudzień 04, 2008, 17:55:46 »
mi sie cos kolacze ze jak sie rece podnosi to wtedy brzuch opada i dzidzia napiera na dol, co tym samym moze sprowokowac do przedwczesnego porodu etc.
i nie jest to zabobon a zwykle prawa fizyki
podobnie mamuskom z brzuszkami 'na wylocie' proponuje sie rozne prace z wieszaniem firanek wlacznie jesli ccha szybciej urodzic.
#link
BASZNIA
Skąd: ok.Poznania.
mleczna i deserowa
« #286 : Grudzień 04, 2008, 19:44:01 »
hej dziewuchy:) jestem
tylko porządki w profilu porobię, bo suwaczek przedpotopowy
A ja poznałam ! Anaśkę
) Jaka ona kruszynka, słodka do schrupania
.
Jula ma właśnie dziś 6 mieś i 2 dni, waży dokładnie 7800-byłyśmy na szczepieniu, a no i pierwszy ząbek wyszedł kilka dni temu
A już się martwiłam
Ana, jesteś???
«
Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2008, 19:47:23 wysłane przez BASZNIA
»
#link
armaquesse
Skąd: Poznań.
« #287 : Grudzień 04, 2008, 19:50:12 »
Basznia ale twoje dziewczyny duże!!!!
#link
cisawa
Skąd: tak szybko się przemieszczam, że trudno powiedzieć.
for those who know what, God sends the answer how.
« #288 : Grudzień 04, 2008, 21:00:12 »
sorry za zmyłę z nickiem, ale zapomniałam zupełnie, że na "volcie" miałam inny. Mam nadzieję, że nie będzie zamieszania.
basznia, to jest nie fair, Anasia ma 7 miechów, waży 7200 i nie ma jeszcze żadnego ząba mimo strasznych przepraw ząbkowych ostatnio.
eurydyka, dzięki serdeczne za te cukierki słowne, ale w takim razie już się boję tych wielbicieli.
#link
zen
Will I ever find my way again?
« #289 : Grudzień 04, 2008, 21:36:13 »
justy, boj sie boj
slodziak z niej! jak przeprawy z facetem?
basznia, ale dziewczyny wyrosly
dlaczego tak jest, ze bez zadnego 'ale' obkupilam mlodego dzisiaj a myslalam z pol godziny czy kupic bluzke za 39 zl z przeceny i w koncu nie kupilam??
#link
KarolaHeliowa
Skąd: Warszawa.
« #290 : Grudzień 04, 2008, 22:17:33 »
zen
ja jeszcze nie mam dziecka a ten sam problem od zawsze,komus,koniowi,psu wszystko a sobie...a po co
.Ale moj facet stara sie to zmienic dlatego nie pyta mnie o zdanie tylko jak cos jest fajne to sam mi kupuje.Ale mozemy zalozyc grupe wsparcia zeby jednak byc prawdziwymi babami i kupowac sobie cos raz na jakis czas
#link
zen
Will I ever find my way again?
« #291 : Grudzień 04, 2008, 22:23:28 »
oj chetnie z tym wsparciem
#link
Wizja
Skąd: okolice Szczecina.
Skąd wziąć siłę do dalszej walki...?
« #292 : Grudzień 04, 2008, 22:39:44 »
Deb - moja siostra leciala ostatnio z Anglii do Polski ze swoja niespelna 4-miesieczna coreczka.
Mleko na poklad mogla wziac - musiala tylko sprobowac przy przejsciu przez cala odprawe.
Musiala byc caly czas przypieta i malutka tez.
Mowila, ze mloda sie troche denerwowala, ale nei bylo tragedii.
Takze nie martw nic. Bedzie ok
#link
"...and maybe someday we'll meet and talk not just speak..."
cisawa
Skąd: tak szybko się przemieszczam, że trudno powiedzieć.
for those who know what, God sends the answer how.
« #293 : Grudzień 04, 2008, 23:02:54 »
ha, widzisz, na bank wszystko pojdzie super z lotem.
Basznia
, masz dwa "glony". Super Glony.
#link
ana
Skąd: Poznań/Swarzędz.
« #294 : Grudzień 05, 2008, 12:13:22 »
Jestem
Cisawa (oj trudno się będzie przestawić Justy, trudno
) Anasia jest nieprzeciętna! Dawaj jeszcze foty!
Jak to jest z tym przypięciem pasami podczas lotu? Trzeba, bo lecisz z dzieckiem? Bo przecież normalnie, po osiągnięciu przez samolot wysokości przelotowej można pasy rozpiąć i całą podróż być bez pasów.
Deb - napisz do Etnograf - na pewno ostatnio leciała z małą do Polski samolotem. A możliwe, że wcześniej również.
A ja mam pytanie dziewczyny o mleko -
od kiedy mogę młodemu podać mleko UHT? Póki co jest cały czas na proszkowym Bebiko Junior, ale już duży chłopak z niego i męczy mnie to ciągłe pamiętanie i kupowanie. Fakt, że naleśniki/budyń (rzadko, bo nie przepada) je na zwykłym mleku już od dobrego roku i nic mu nie jest.
Takiego świeżego mleka (nie uht) nie chce mi się szukać po sklepach, poza tym boję się, że się zepsuje zanim młody wypije - dziennie wypija tylko około 400ml mleka - a koszt jest taki sam, jak proszkowanego.
Radźcie co robić?
#link
Od tej pory będzie istniał priorytet...skrawek umysłu zajęty tylko jedną sprawą. Centrum życia zmieniło położenie i teraz leży w moich ramionach...
Eurydyka
Skąd: ze Słomczyna (owsianego ;).
Nowy początek czyli początek nowego
« #295 : Grudzień 05, 2008, 12:31:15 »
Cytat:
zen
Grudzień 04, 2008, 21:36:13
dlaczego tak jest, ze bez zadnego 'ale' obkupilam mlodego dzisiaj a myslalam z pol godziny czy kupic bluzke za 39 zl z przeceny i w koncu nie kupilam??
U mnie jest chwilowo odwrotnie (do momentu poznania płci naszego Ufoludka). Mam szał kupowania ciuchów. W sumie nie typowo ciązowych, ale tunik na przykład. Znów mnie kusi taka Jackpot'a na Allegro. I chyba się nie oprę
.
#link
gwash
Skąd: rzeszowska dziura (jeździecka).
« #296 : Grudzień 05, 2008, 12:41:44 »
No dawniej po roku czasu wszyscy dawali już normalne mleko, ale teraz jest pełno tych mlek czwórek, juniorów itp, że niby najlepiej skład dostosowany i że dziecku do 3 lat nie powinno się dawać krowiego, obojętne czy UHT czy nie. Ja się sama zastanawiam - z jednej strony nie chce mi się ulegać propagandzie koncernów bo oni by chętnie i do 10 roku życia dzieci karmili byle kupować, z drugiej strony właśnie młody nie je za dużo, a przynajmniej wiem że to mleko ma wszystkie potrzebne składniki - witaminy, żelazo itp..
Justy ale fajny krasnalek Anasia
zrobiłaś niezłą podpuchę z tym nickiem - zastanawiałam się skąd znam to dziecko bo przecież jakieś bardzo znajome..
Kurde co by tu kupić chłopu na mikołaja
#link
http://tnij.com/czekam_na_ciebie
ana
Skąd: Poznań/Swarzędz.
« #297 : Grudzień 05, 2008, 12:47:52 »
Cytat:
Eurydyka
Grudzień 05, 2008, 12:31:15
U mnie jest chwilowo odwrotnie (do momentu poznania płci naszego Ufoludka). Mam szał kupowania ciuchów. W sumie nie typowo ciązowych, ale tunik na przykład.
Hihihii, oj zmieni się to zmieni
Przynajmniej większości się zmienia. Dla młodego kupuję kolejne porcięta i WMAWIAM sobie, że jest mu to niezbędne, mimo, że takich w szafie ma już 10
I nie ważne, że założy raz - dwa i wyrośnie. A dla siebie nie mogę kupić za 50 zł, bo to cholernie dużo i potem tygodniami o tym myślę i chodzę po 10 razy do sklepu. Człowiek jednak durny
Gwash - może i rzeczywiście? Ale fakt, że koncerny KAŻĄ jeść/pić/używać swoich wyrobów znacznie dłużej niż to konieczne. A nic mnie tak nie denerwuje, jak przymus!
#link
Od tej pory będzie istniał priorytet...skrawek umysłu zajęty tylko jedną sprawą. Centrum życia zmieniło położenie i teraz leży w moich ramionach...
KarolaHeliowa
Skąd: Warszawa.
« #298 : Grudzień 05, 2008, 12:51:53 »
No wlasnie co kupic chlopu...co pare miesiecy ten sam problem ehh zdecydowanie za czesto
. Jak nie mikolaj to urodziny,imieniny itd...
Eurydyka
plec poznamy chyba w styczniu i Ty i ja?
#link
Eurydyka
Skąd: ze Słomczyna (owsianego ;).
Nowy początek czyli początek nowego
« #299 : Grudzień 05, 2008, 13:33:32 »
Ja mam o tyle dobrze, że moja szwagierka, która ma formalnie jobla na punkcie ciuchów (muszą być markowe!) urodziła w sierpniu córeczkę i już za małych ubranek ma parę pudeł. A że trzeba przyzać, że gust ma dobry to jeśli u nas będzie córcia to zakupy mam z głowy, a jeśli chłopczyk to też "parę" uniwersalnych rzeczy na pewno znajdę
.
Karola
na USG jestem umówiona na 13 stycznia. Tak kalkuluję, że u nas różnica jest chyba tylko o tydzień
.
#link
Strony:
1
...
8
9
[
10
]
11
12
...
1116
Voltopiry.pl
|
Forum główne
|
Towarzyskie
| Wątek:
Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym
poprzednia
następna
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Forum główne
-----------------------------
=> Konie
=> Towarzyskie
-----------------------------
Techniczne
-----------------------------
=> Pomoc, uwagi, testy
Powered by SMF 1.1.7
|
SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Strona wygenerowana w 0.038 sekund z 17 zapytaniami.
Ładowanie...
Free SMF 1.1.5 Forum Theme
by
Tamuril
. © 2008.